Arizona Sunshine 2 [VR]

Szefie, czas na wielki powrót do słonecznej, zalaną zombie Arizony! Arizona Sunshine 2 od Vertigo Games to bezpośredni sequel kultowej produkcji, która dla wielu graczy była pierwszym kontaktem z wirtualną rzeczywistością.

Przygotowałem pełną, mięsistą recenzję na vrgry.pl – z analizą nowej fizyki, relacji z psim kompanem Buddy’m oraz oceną w naszym standardowym formacie (X/10).

[RECENZJA] Arizona Sunshine 2. Więcej krwi, czarnego humoru i… najlepszy pies w VR

Kiedy w 2016 roku na rynku debiutowała pierwsza część Arizona Sunshine, wirtualna rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Były to czasy prostych strzelanek „na szynach”, a gra Vertigo Games wywoływała opad szczęki samym faktem, że mogliśmy swobodnie chodzić po pustyni i strzelać do zombie.

Siedem lat później oczekiwania graczy są jednak zupełnie inne. W erze Saints & Sinners czy Resident Evil 4 VR prosta strzelanka już nie wystarczy. Czy Arizona Sunshine 2 stanęła na wysokości zadania i udowodniła, że dojrzała do wymagań współczesnego VR-u?

Krwawy taniec i kumpel na czterech łapach

Największą nowością i absolutnym sercem gry jest Buddy – owczarek niemiecki, który towarzyszy naszemu cynicznemu, gadatliwemu bohaterowi przez całą kampanię. Buddy to nie tylko tania uciecha dla oka czy maskotka do głaskania (choć głaskać go można i trzeba!). To pełnoprawny, bojowy partner:

  • System wydawania rozkazów: Możesz wskazać mu konkretnego zombie do powalenia, poprosić o przyniesienie granatu, a nawet kazać mu przenieść zapasową broń w specjalnych sakwach.
  • Masa emocjonalna: W świecie zdominowanym przez żywe trupy relacja z psem staje się głównym motorem napędowym prostej, ale zaskakująco angażującej historii.

Sama walka przeszła gigantyczną ewolucję. Deweloperzy zaimplementowali zaawansowany system patroszenia i odcinania kończyn (gore system). Strzał z shotgun z bliska rozrywa klatkę piersiową wroga, a ostrym maczetom czy toporkom towarzyszy fizyczny opór przy cięciu. Ręczne przeładowywanie broni, wyciąganie magazynków z klatki piersiowej i wkładanie granatów do kieszeni działają płynnie i intuicyjnie.

Czarny humor i rozrywka w kooperacji

Protagonista wciąż uważa się za „najśmieszniejszego gościa na świecie”, chociaż jego dowcipy są do bólu suche. Ten specyficzny, pulpowy klimat kina akcji lat 80. i 90. idealnie pasuje do rzezi, jaką siejemy na ekranie.

Co najważniejsze – całą kampanię można przejść w 2-osobowej kooperacji, a dodatkowy tryb Hordy (Horde Mode) pozwala na wspólną zabawę aż czterem graczom. Kooperacja w tej grze to czysta, nieposkromiona frajda: dzielenie się amunicją, ubezpieczanie tyłów i wspólne wymyślanie absurdalnych sposobów na eliminację fal zombie.

Gdzie pustynia traci blask?

  1. Liniowość i powtarzalność: Arizona Sunshine 2 to klasyczna, bardzo liniowa strzelanka korytarzowa (nawet jeśli korytarzem jest otwarta pustynia czy obóz kempingowy). Pętla rozgrywki: idź naprzód -> oczyść arenę z fali zombie -> przejdź przez drzwi – po kilku godzinach bywa schematyczna.
  2. Szybko kończąca się kampania: Przejście gry zajmuje około 7-9 godzin. Jak na grę wycenioną w kategorii cenowej AAA, dla części graczy może to być nieco za mało.
  3. Okazjonalny jank fizyki: Mimo ogromnego postępu względem jedynki, dłonie potrafią czasem przenikać przez elementy otoczenia, a Buddy miewa momenty, w których zaklinuje się w teksturach budynków.

Werdykt: Genialna, mięsista rozrywka bez trzymanki

Arizona Sunshine 2 to godny, kapitalnie zrealizowany sequel, który robi dokładnie to, co do niego należy. Nie próbuje być skomplikowanym symulatorem przetrwania – to bezkompromisowa, brutalna i niezwykle satysfakcjonująca strzelanka, która w trybie kooperacji dostarcza jednych z najlepszych momentów w VR. Jeśli szukacie czystej akcji i chcecie pogłaskać najlepszego psa w historii wirtualnej rzeczywistości – nie zastanawiajcie się ani chwili.

Ocena vrgry.pl: 8/10

🟢 PLUSY🔴 MINUSY
Pies Buddy jako genialny, przydatny kompan bojowyBolesna liniowość i powtarzalny schemat misji
Fenomenalny, satysfakcjonujący system fizyki i obrażeń (gore)Dość krótka kampania (ok. 7-9 godzin)
Genialny tryb kooperacji w kampanii oraz w trybie HordyDrobne błędy fizyki i zakleszczanie się AI psa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *