[RECENZJA] GORN VR

iedy GORN pojawiał się na rynku, wirtualna rzeczywistość pełna była poważnych symulatorów. Wtedy do koloseum weszło studio Free Lives i powiedziało: „A co, gdybyśmy stworzyli grę, w której gladiatorzy wyglądają jak nadmuchane ludziki Michelin, broń zgina się jak gumowa parówka, a cała rozgrywka jest tak przerysowana, że przypomina kreskówkę dla dorosłych?”.

Efekt? Jedna z najbardziej rozpoznawalnych, najprzyjemniejszych i najbardziej satysfakcjonujących gier akcji w historii VR.

Fizyka „Rubber-Physics” i genialna, komediowa brutalność

Serce GORN-a bije w rytmie całkowicie unikalnego silnika fizycznego. Wrodzy gladiatorzy (nazywani przez społeczność „górnami”) to olbrzymie, napakowane, ale jednocześnie niesamowicie chwiejne stwory.

Walka opiera się na bezkompromisowej makabrze podanej w mocno satyrycznym sosie:

  • Niezwykły oręż: Od klasycznych mieczy, buław, toporów i tarcz, po absurdalne rękawice z napędem rakietowym, kusze, nunchaku czy… urwane kończyny samych wrogów, którymi możesz okładać ich kolegów.
  • Model zniszczeń: Ciosy zrywają pancerze, miażdżą czaszki i odrywają ręce. Możesz dosłownie wybić wrogowi oko, które zawisa na nerwie, albo odciąć mu obie dłonie i patrzeć, jak bezradnie próbuje Cię barankować.

Mimo tak brutalnego opisu, gra ani przez moment nie jest obrzydliwa – kreskówkowa oprawa i komediowa fizyka sprawiają, że zamiast obrzydzenia, z ust gracza wydobywa się głośny śmiech.

Przestrzeń w pokoju: Twój największy wróg

Jeśli istnieje gra, która odpowiada za najnowszą falę potłuczonych kontrolerów i pękniętych ekranów telewizorów na świecie, to jest nią właśnie GORN.

Wciągający charakter walki na arenie sprawia, że całkowicie tracisz poczucie realnej przestrzeni. Ruch ręki przy zamachu ciężkim korbaczem jest tak naturalny i porywający, że granica systemowa Guardian (stróż przestrzeni w goglach) bardzo często przestaje wystarczać.

Wskazówka redakcyjna: Przed uruchomieniem GORN-a usuń z pokoju wszystkie krzesła, psy, koty, wazony oraz partnerów. Dedykowany dywanik pod stopami (żeby czuć, gdzie stoisz) to absolutna konieczność!

Specyfikacja i szybkie fakty (Pytania i Odpowiedzi)

Na jakich platformach jest dostępny GORN?

Gra jest dostępna na Meta Quest (1, 2, 3, 3S), PC VR (SteamVR) oraz PlayStation VR / PS VR2.

Czy w GORN można grać na małej przestrzeni?

Można, ale jest to bardzo ryzykowne dla Twoich mebli i kontrolerów. Zalecamy przynajmniej przestrzeń 2×2 metry i tryb stojący z dużą rezerwą miejsca na zamachy rąk.

Czy gra oferuje tryb multiplayer?

GORN posiada unikalny tryb „Local Co-op Party”: jeden gracz zakłada gogle VR, a znajomi na ekranie komputera/telewizora przejmują kontrolę nad przeciwnikami za pomocą padów!

Co mogłoby działać lepiej?

  • Brak głębszej fabuły: Gra to czysta, zręcznościowa piaskownica. Wchodzisz na arenę, pokonujesz fale wrogów, pokonujesz bossa i przechodzisz do kolejnego poziomu. Brak tu jakiejkolwiek historii czy rozbudowanego drzewka rozwoju.
  • Specyficzny system poruszania się: Domyślny system chodzenia (tzw. „grab-moving”, czyli przeciąganie świata dłońmi) bywa specyficzny, choć w opcjach można przełączyć go na tradycyjną gałkę analogową.

Werdykt: Król zręcznościowej rzezi na arenie

GORN to absolutny klasyk, do którego wraca się zawsze wtedy, gdy ma się ochotę na wyładowanie emocji po ciężkim dniu. To bezstresowa, niezwykle satysfakcjonująca i przezabawna gra, która idealnie pokazuje arkadową stronę wirtualnej rzeczywistości. Jeśli masz odpowiednio dużo miejsca w pokoju – musisz to przetestować.

Ocena vrgry.pl: 8/10

🟢 PLUSY🔴 MINUSY
Uzależniająca, satysfakcjonująca i komediowa fizyka walkiBrak jakiejkolwiek fabuły – czysta, powtarzalna arena
Ogromny, zróżnicowany i absurdalny arsenał broniEkstremalne ryzyko uszkodzenia mebli w realnym pokoju
Kapitalny, zwariowany styl oprawy graficznejDomyślny schemat poruszania się wymaga przyzwyczajenia
Zabawny tryb imprezowy (VR vs Gracze na padach)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *